Podlewanie roślin doniczkowych i ogrodowych

Polacy lubią rośliny ozdobne. Na naszych parapetach stoją doniczki, wielu z nas ma przydomowe ogródki. Wiąże się to z podlewaniem, które umożliwia roślinom czerpanie składników odżywczych z ziemi, w której rosną. Czy jednak zawsze podlewamy nasze rośliny prawidłowo i jak należy to robić, aby im nie zaszkodzić?

 

Pora podlewania

 

Tak jak dla organizmu człowieka nie jest obojętne, o której godzinie spożywany jest posiłek, tak i roślina w różny sposób reaguje na podlewanie, w zależności od pory dnia. Generalnie najwięcej wody rośliny potrzebują w miesiącach, w których temperatury są dodatnie. Właśnie wtedy odbywa się ich przyrost, kwitnienie i owocowanie.

Należy unikać podlewania w nocy, gdyż jest to pora aktywności grzybów, mogących pasożytować na naszych roślinach. Z kolei dostarczanie wody w środku dnia, kiedy słońce znajduje się najwyżej, jest niewskazane, bowiem wówczas mogą wystąpić na liściach plamy poparzeniowe. Najlepszymi porami podlewania są wczesny ranek lub wieczór. Wtedy temperatury są niezbyt wysokie, słońce jeszcze (lub już) mocno nie grzeje i dostarczona woda nie będzie silnie parować. Poranne podlewanie lubią zwłaszcza róże, begonie i kwiaty późnego lata i jesieni – dalie, chryzantemy, a także krzewinki, krzewy i drzewa owocowe oraz ogórki i pomidory. Rośliny doniczkowe na parapetach również podlewamy rano lub wieczorem.

 

Obfitość wody

 

Ilość wody zależy od gatunku rośliny, podobnie jak częstotliwość podlewania. Na ogół stosunkowo najmniej wody potrzebują te rośliny które mają możliwość jej magazynowania, czyli sukulenty. Są to kserofity (rośliny sucholubne), które w toku ewolucji przystosowały się do życia w warunkach długotrwale bezwodnych, np. kaktusy (sukulenty łodygowe), aloes (sukulent liściowy) czy baobab (sukulent drzewiasty). Bardzo wiele sukulentów hodowanych jest w doniczkach.

Najwięcej wody potrzeba roślinom, które mają duże liście, ze względu na dużą powierzchnię parowania. Rośliny drobnoliściaste wymagają średniego nawodnienia.

Dostarczanie zbyt dużej ilości wody może roślinie zaszkodzić nawet bardziej, niż zbyt małe nawodnienie. Jeżeli doniczka nie będzie miała odpływu i warstwy drenażowej na dnie, wówczas korzenie zaczną gnić i roślina obumrze. Woda nie może stać w doniczce. Wody należy nalewać tyle, aby ziemia była wilgotna, ale nie mokra. To w zupełności wystarczy. Uwaga: więcej wody wymagają rośliny młode, niedawno posadzone i znajdujące się w fazie ukorzeniania, a w warunkach ogrodowych te, które rosną dość gęsto, a gleba nie jest najwyższego gatunku (piaszczysta). Miejsca takie podlewamy częściej. Natomiast mniej wody dostarczamy roślinom dobrze ukorzenionym i rosnącym w większych odstępach, lub jeśli rosną w ciężkiej i wilgotnej glebie.

 

Czym podlewać?

 

W warunkach domowych wystarczy niewielki dzbanek lub konewka. Natomiast do ogrodu niezbędny jest wąż o odpowiedniej długości, z końcówką regulującą przepływ i wielkość strumienia. Rośliny delikatne i małe (drobne kwiatki, świeżo wyrośnięte siewki) podlewamy za pomocą konewki, aby strumień nie spowodował ich uszkodzenia. Trawę w ogrodzie nawilżamy zraszaczem, który umieszczamy w glebie i odpowiednio ustawiamy.

Do małego ogrodu wystarczy sam wąż, konewka i zraszacz. Natomiast do ogrodu o dużej powierzchni warto zakupić system nawadniający. Współczesne systemy tego typu można zaprogramować tak, aby same regulowały ilość wody, tempo podlewania i odstępy czasowe. Systemy takie są dość drogie, niemniej w dużych ogrodach doskonale się sprawdzają, bowiem oszczędzają nasz czas i wysiłek.

 

Woda do podlewania

 

Najczęściej podlewamy poczciwą kranówką. Pochodząca z wodociągu jest na ogół dobrej jakości, jednak nie należy zapominać, że zawiera związki chloru, dodawane podczas uzdatniania. Doświadczeni ogrodnicy zalecają używać do podlewania wody odstanej przez około 48 godzin. Niektórzy polecają wodę przegotowaną, choć gotowanie, mimo że umożliwia wytrącenie się związków wapnia, niszczy także pożyteczne minerały. W każdym wypadku woda do podlewania powinna mieć temperaturę pokojową.

Najlepsza dla roślin będzie zatem woda filtrowana. Jeżeli założymy domową stację uzdatniania przy odnodze wodociągu, wodę filtrowaną będzie można także pobierać do podlewania ogrodu. Woda filtrowana będzie odpowiednio miękka, ale nie pozbawiona dobrych składników odżywczych. Woda pozbawiona związków wapnia ma niskie pH, które lubią szczególnie rośliny ozdobne, jak azalie, begonie, anturium, fiołki afrykańskie, fikusy, kliwie, krotony, maranty i inne. Jeżeli istnieje taka potrzeba, zawsze można filtrowaną wodę suplementować odpowiednio dla roślin, które zamierzamy podlewać.

 

Wpis Gościnny
Autor: Anna Kucal
strefawodna.pl
 

Dodaj komentarz