Jak zainstalować podziemny system nawadniania?

Jak zainstalować podziemny system nawadniania?

 

Wielokrotnie opisywaliśmy zalety automatycznego nawadniania wskazując na oszczędność pieniędzy, lepszą skuteczność w nawadnianiu oraz oszczędność czasu.

Dziś zajmiemy się praktycznymi aspektami instalacji podziemnego systemu nawadniania. Czy każdy jest w stanie samodzielnie przeprowadzić prace gruntowe niezbędne do wdrożenia takiego systemu? Czy wymagana jest pomoc specjalistów od systemów nawadniania? Przekonajcie się sami!

 

Projekt

 

Decydując się na automatyczny system nawadniania, którego elementy znajdują się pod ziemią musimy zacząć od solidnego zaplanowania prac. Pierwszym krokiem będzie plan ogrodu, pola lub każdej innej powierzchni w odpowiedniej skali. Ważnym punktem projektu jest oznaczenie:

  • Ujęcia wody
  • Drzew
  • Rabat
  • Podjazdu, ścieżek, chodnika itp.
  • Oczek wodnych i fontann
  • Dodatkowych elementów małej architektury

Oczywiście nie każdy posiada w swym ogrodzie dodatkowe elementy architektoniczne. Sęk w tym aby podczas planowania instalacji podziemnego systemu nawadniania wziąć pod uwagę wymienione wyżej elementy tak, aby poprawnie rozłożyć system rur, zaworów, zraszaczy i linii kroplującej.

 

Ujęcie wody – Czy podołamy?

 

System nawadniania czerpie wodę z ujęcia jakim dysponujemy. Niezależnie od tego jakie jest źródło wody znajduje się w obrębie naszej działki, niezbędny jest pomiar jego możliwości. Do tego przyda się nam poniższy wzór.

natężenie przepływu

Dzięki tym obliczeniom jesteśmy w stanie poznać natężenie przepływu wody, lub tak zwany wydatek wody. Ci, którzy nie lubią matematyki niech wezmą wiadro lub konewkę o pojemności 10 litrów, następnie niech ją napełnią i zmierzą czas. Czas napełnienia np.: 30 sekund to 20 litrów na minutę, czyli 1200 litrów na godzinę (1,2 m3)

Kolej na informację o ciśnieniu – następnym kluczowym parametrze naszego ujęcia wody. Tego typu pomiar może być dokonany samodzielnie za pomocą ciśnieniomierza przymocowanego do kranu, lub odczytu z manometru na instalacji. Możemy też zasięgnąć informacji u naszego dostawcy wody np. zakładów wodociągowych. Bardzo ważne jest pamiętać, że z ujęcia wodociągowego mamy zmienne ciśnienie w ciągu doby a także roku. I tak w nocy jest większe ciśnienie niż popołudniu. Podobnie wczesną wiosną lub jesienią.

 

Podzespoły

 

Ok, mamy już plan i znamy możliwości naszego ujęcia wody. Teraz pora na dopasowanie najwyższej jakości elementów systemu nawadniania. W skład takiego systemu wejdą:

  • Kolektor zasilający

Tutaj głównie chodzi o zawory w tym zawór główny, skrzynkę zaworową i elektrozawory, ewentualnie przepływomierz

Trójniki, złącza proste, kolankowe i korki będą dbały o prawidłowe kanalizowanie strumienia wody.

  • System doprowadzania wody

Rury, którymi popłynie woda. Należy pamiętać, że im więcej wody ma przepłynąć i im dalej należy dobrać odpowiednie średnice rur. Pomogą nam w tym kalkulatory dostępne w Internecie. W przypadku rur stawiamy na polietylen jako materiał najprostszy w montażu.

W zależności od potrzeb decydujemy się na programator bateryjny lub zasilany prądem zmiennym 230V. Warto też zwrócić uwagę na coraz bardziej popularne sterowniki wi-fi, lub te z wyższej półki po nie tak wysokiej cenie jak  ale posiadające bardzo dużo dodatkowych funkcji np. inteligentne systemy nawadniania. Programy nawadniania sterowane z telefonu przez Internet.

Tutaj drobna uwaga. Nie stosujemy zraszaczy z dyszami statycznymi i turbinowymi w jednej sekcji. Dlaczego? Ponieważ różnią się one w znacznym stopniu pod względem wypływów wody. Ta różnica może doprowadzić do zróżnicowania opadów wody a co za tym idzie do nierównomiernego podlewania. Zraszacze rozmieszczamy na naszym planie tak aby maksymalnie pokryć całą powierzchnię stosując zasadę umieszczania co promień, tak aby każdy zraszacz dolewał do stojącego w sąsiedztwie.

 

Podział na sekcje

 

Dobrze jest zdać się na specjalistę w doborze i rozmieszczeniu zraszaczy oraz w podziale na sekcje. Można to oczywiście zrobić samemu albo dać fachowcom z firmy Quercus do sprawdzenia. Np.: z naszych obliczeń wynika, że na powierzchni rozmieściliśmy 20 zraszaczy. Należy sprawdzić z tabelą wydatków ile zużywają wody, mając w pamięci nasze ciśnienie, odejmując ok. 20% na straty przepływu. Następnie znając nasze natężenie przepływu dzielimy ogólną ilość zraszaczy na sekcje, starając się zostawić niewielką rezerwę wody dla każdej sekcji. O ile to możliwe podzielić na sekcje tak aby zraszacze np.: z południowej części były osobno, z dyszą statyczną osobno itd.

 

Montaż

 

W celu połączenia elementów podziemnego systemu nawadniania niezbędny jest fachowy montaż. W pierwszej kolejności łączymy kolektor zasilający całego systemu  z ujęciem wody, kranem zewnętrznym lub pompą.

W przypadku pompy – na wyjście pompy montujemy złącze, do którego następnie przyłączamy przewód zasilający instalację nawadniającą.

Kiedy chcemy podłączyć system do ujęcia domowego musimy zamontować zawór główny którego średnica będzie co najmniej równa średnicy przewodu wodnego jaki posiadamy w domu, a najlepiej o jeden rozmiar większy.

Kolejnym etapem prac jest wykopanie rowków do rurociągów rozprowadzających wodę do zraszaczy, aby nie popełnić błędu należy montować instalację sekcjami – oczywiście całość zgodnie z projektem. Przy przycinaniu rur do długości należy zostawić sobie naddatek o długości od 5 do 10 cm.

Do całej instalacji należy dołączyć zawór spustowy lub do kompresora, który umożliwi nam odprowadzenie wody z instalacji. Jest to niezwykle ważny element, szczególnie w  naszym klimacie,  pozwalający na odwodnienie rur i ochronę przed zamarzaniem.

Kolej na elementy sterowane elektronicznie. Rozpoczynamy od instalacji programatora. Mając do dyspozycji  pomieszczenie możemy zastosować sterownik wewnętrzny. Pamiętać trzeba, że będzie nam potrzebne gniazdo 230V. Do takiej instalacji nie potrzebny jest elektryk. Sterownik zewnętrzny możemy zainstalować na ogrodzeniu, ścianie budynku, lub innym dowolnym miejscu na który nie leją zraszacze oraz jest dobry dostęp. Pamiętajcie, że te małe drzewa i krzewy za kilka lat rozrosną się i zasłonią programator. Sterownik zewnętrzny musi być podłączony przez elektryka ponieważ przewód elektryczny musimy wprowadzić bezpośrednio do wewnątrz sterownika. Teraz pozostaje nam połączenie sterownika z elektrozaworami i sensorami (czujnik deszczu, przepływomierz, deszczomierz itp.) i ewentualnie ze stycznikiem pompy, jeśli ma służyć tylko do nawadniania. Zasada łączenia jest prosta bo cały system pracuje na prądzie zmiennym 24V (wyjątek sterowniki bateryjne – prąd stały 9V). Do łączenia używamy złączek żelowych albo w ostateczności koszulek termokurczliwych.

Kiedy cały układ został już podłączony ważne jest aby przeprowadzić kilka testów szczelności przed zakopaniem, oraz wstępnie bez wody ustawiamy zraszacze.

 

Zakopywanie systemu nawadniania

 

Po przeprowadzeniu prób, kiedy wszystko jest już podłączone i wyregulowane pora na prace ziemne. Dobrym sposobem na oznaczenie i zapobiegnięcie zasypaniu zraszaczy są specjalne flagi, które później możemy wykorzystać przy aeracji trawnika aby nie zniszczyć zraszaczy.

W miejscu gdzie będą szły rury kopiemy rowki o głębokości 20-30 cm. W ogrodach gdzie jest trawa należy zdjąć paski darni i po zasypaniu ułożyć je w tym samym miejscu, mocno ubić i podlać obficie wodą. Jest to problematyczny etap jeżeli decydujemy się na zakładanie systemu nawadniania na istniejącym już trawniku. Prawidłowo zdjętą darń rozkładamy na folii tak, aby po umieszczeniu systemu trawa mogła się przyjąć. Ważna uwaga aby zdjąć tyle darni ile damy radę danego dnia zakopać i ułożyć na nowo. Zwlekanie z ułożeniem na drugi lub trzeci dzień bardzo osłabia i wysusza trawę. Na trawniku w którym robiliśmy wykopy, jeśli starannie ułożymy darń po tygodniu nie będzie już śladów naszej pracy.

W rowach rozprowadzamy równomiernie warstwę ziemi następnie umieszczamy w nich system rur i zasypujemy uważając aby kamienie, które mogą znaleźć się w ziemi nie leżały w bezpośrednim sąsiedztwie rur .

Przedostatnim krokiem jest regulacja wysokości zraszaczy tak aby sięgały powierzchni. Nie mogą być za głęboko ani za płytko, pamiętać trzeba, że świeża ziemia z czasem osiądzie kilka centymetrów. Na sam koniec zasypujemy dokładnie rów i rozkładamy usunięte elementy trawnika. Pozostaje nam regulacja zraszaczy na mokro. Jeszcze raz sprawdzamy kąty i zasięgi pracy zraszaczy.

 

Samodzielna instalacja podziemnego systemu nawadniania – czy warto?

 

Jeżeli czujecie się na siłach zarówno w doborze odpowiednich podzespołów jak i przeprowadzeniu prac gruntowych to jak najbardziej warto. Jest to ogromna satysfakcja. My polecamy jednak skorzystanie z kompleksowych usług firm zajmujących się planowaniem i wdrożeniem systemów nawadniania. Dzięki temu możemy być pewni uniknięcia takich usterek jak : nierówne podlewanie, podtopienia i nieszczelność instalacji. Do tego otrzymamy gwarancję, fachową poradę i opiekę serwisową.

Niezależnie od tego czy decydujemy się na samodzielną instalację podziemnego systemu nawadniania, czy korzystamy z pomocy specjalistów warto zainwestować w automatyczny system nawadniania, dlaczego? Bo nie wierzę, że nie zdarzy się wam zapomnieć wyłączyć ręcznie zawór, a rano znajdziecie w swoim ogrodzie bagno, a portfel uszczupli się o sporą kwotę za wodę. Wspomnę też o tym , że wydarzyć się może sytuacja odwrotna i trawa w waszym ogrodzie będzie miała biały kolor a rośliny kupione za duże pieniądze, aż strach pomyśleć co się z nimi stanie.

 

 

Dodaj komentarz